Wszystkie posty

Follow by Email

Sukienka w tropikalne wzory

20.6.17

Sukienka w tropikalne wzory

Sukienka w tropikalne wzory

Uwielbiam lekkie zwiewne, dziewczęce sukienki! W tym roku najbardziej przypadły mi te w stylu boho. Już niedługo będziecie mogli podziwiać je na blogu, uprzedzam-są naprawdę przepiękne! Dziś jednak przygotowałam dla Was sesję zdjęciową, w której również główną rolę gra sukienka w kwiaty o długości maxi. Na obecną temperaturę polecam Wam właśnie takie. Są one nie tylko wygodne, ale też bardzo przewiewne i idealnie sprawdzą się na letnie dni. Mam słabość do motywu tropików! Sukienka w tropikalne wzory kojarzy mi się ze słońcem, plażą i wakacjami. Tropikalny wzory to nie tylko motywy  roślinne, ale też podobizna owoców czy ptaków. Pamiętajcie jednak, że zakładając sukienkę czy inną część garderoby w tym stylu, należy zachować umiar. I znowu sprawdza się tutaj znana wszystkim zasada, że mniej znaczy więcej. Sukienka w tropikalne wzory pasować będzie do jednolitych dodatków. Inne ubrania w tym stylu najlepiej prezentować będą się w total looku. Obok takich wzorów nie da się przejść obojętnie! Z pewnością każda z Was niezależnie od wieku oraz preferowanego stylu ubioru je polubi. Ubrania w tropikalne wzory nie tylko Was zachwycą, ale też spowodują, że każdego dnia uśmiech nie będzie schodził Wam z twarzy. Zdjęcia wykonała: Magdalena Widenka Fotografia

Sesja zdjęciowa z koniem

16.6.17

Sesja zdjęciowa z koniem

Sesja zdjęciowa z koniem

To już któraś z kolei sesja zdjęciowa z koniem. Tym razem jednak jest ona wyjątkowa, ponieważ odbyła się w mojej własnej przydomowej stajni. Jak już pewnie zdążyliście zaobserwować na intagramie, zajmuję się dwójką wspaniałych wierzchowców. Sprzątam, karmię i dbam-tak obecnie spędzam każdy wolny wieczór z nimi. To wspaniała odskocznia od rzeczywistości! Konie sprawiają, że człowiek nie myśli o swoich problemach nie zastanawia się, co będzie jutro. Żyje chwilą, która w tym momencie jest najważniejsza. Potrafią rozweselić w każdej sytuacji przyjść i się przytulić, gdy jest naprawdę źle. Konie świetnie wyczuwają ludzkie emocje, mają doskonałą pamięć i komunikują się w niezwykły sposób. Jednym słowem są wyjątkowe. Taka też okazała się moja Frytka, która w lutym skończyła piętnaście lat. Od momentu zakupu jej moje życie wywróciło się do góry nogami. Nie tylko zaczęłam rozwijać swoją pasję, ale też zobaczyłam jak dużo czasu i poświęcenia, potrzebuje koń. Uczyłyśmy się wszystkiego razem. Czasami nasze starania wychodziły na marne, ale zawsze starałyśmy się znaleźć rozwiązanie oraz wspólny język. Do dnia dzisiejszego jesteśmy prawdziwymi przyjaciółkami. Co jakiś czas będą pojawiały się nasze wspólne sesje zdjęciowe, ponieważ wiem, że wielu z Was bardzo kocha zwierzęta. Przewiduję stworzenie tematycznych sesji, które staną się dla Was prawdziwą inspiracją. Mam nadzieję, że z nami zostaniecie i będziecie śledzić nas na bieżąco! Zdjęcia wykonała: Magdalena Widenka Fotografia

Urodziny w plenerze

11.6.17

Urodziny w plenerze

Urodziny w plenerze

Urodziny w plenerze
Muszę przyznać, że takiej niespodzianki nigdy bym się nie spodziewała. Znam swoją rodzinę i swoich przyjaciół jak nikt inny, ale tym razem naprawdę mnie zaskoczyli. Moje 23 urodziny odbyły się w plenerze, w stylu rustykalnym. Byłam tak pozytywnie zaskoczona i szczęśliwa! Nikt i nic innego dotychczas nie sprawiło mi tak ogromnej niespodzianki.  Jednak rodzina i przyjaciele znają mnie najlepiej i wiedzą, że do szczęścia wiele nie potrzeba. Dla mnie nie liczą się prezenty. Najważniejszy jest czas spędzony w gronie najbliższych. Ten dzień właśnie taki był. Pełen uśmiechu, radości i bliskich, a to chyba najcenniejszy prezent, którego nie da się kupić za pieniądze. Wystrój spodobał mi się tak bardzo, że musiałam uwiecznić go na zdjęciach i oczywiście pokazać Wam. Wszystkie detale zostały perfekcyjnie dokończone. Nie mogło zabraknąć natury! Drewniane skrzynie, podkładki i pieńki prezentowały się fantastycznie. Pojawiły się ozdoby w postaci trójkątów wykonanych z juty, szyszek, kwiatów oraz papierowe girlandy. Na stole znajdowały się słoiczki  ubrane w koronki, przewiązane sznurkiem i wypełnione ogromną ilością świeżych kwiatów. Paliły się świece i przeważały kolory ziemi. Urodziny nie mogły obyć się również bez tortu, który jest już tradycją tej uroczystości. Był taki piękny, że aż żal było go jeść, choć był naprawdę smaczny. Okazał się nagim tortem, czyli tak zwanym "naked cakes". Torty te zamiast dużej warstwy kremów, charakteryzują się świeżymi owocami oraz kwiatami. Najlepiej dekorować je tym, co aktualnie mamy w sezonie, czyli: truskawki, jeżyny maliny czy borówki amerykańskie. Rustykalnie znaczy wiejsko, dlatego też urodziny w plenerze odbyły się na ogrodzie w moim domu rodzinnym. Miejsce to znajduje się blisko łąk i lasów, dlatego też dominowała tam swoboda, naturalność i lekkość. Gdy tylko zrobiło się ciemno, rozwiesiliśmy lampki, które nadały przyjęciu ogrodowemu charakteru. Nie wiem jak Wy, ale ja zakochałam się w tym stylu bliskim naturze i szalenie romantycznym klimacie! Życzę Wam wszystkim, abyście otaczali się wśród tak wspaniałych ludzi, jak ja. Zdjęcia wykonała: Magdalena Widenka Fotografia
Urodziny w plenerze
Copyright © 2016 Rozalia Fashion , Blogger